Zrób sobie degustację pionową


4/04/2015

Weź ze sobą pięć dych, udaj się do supermarketu i kup dwie butelki tego samego wina – każdą z innego rocznika. Następnie wróć do domu, otwórz obydwie i zrób sobie mini-degustację pionową. Nie oczekuj wielkich wrażeń smakowych. Czasem wiedza daje jednak więcej frajdy niż smak.

Składniki

Do mini-degustacji pionowej będziesz potrzebować jedną butelkę Jean-Paul Godinat La Paulaie Saumur Champigny 2013 oraz jedną butelkę Jean-Paul Godinat La Paulaie Saumur Champigny 2012. Obydwie do dostania w Auchan za 25 zł (przecenione z 32 zł). Mogą być oczywiście także inne wina z następujących po sobie roczników, ale zaleca się coś niedrogiego, bowiem w naszej mini-degustacji walory analityczne mogą śmiało wziąć górę nad smakowymi. Oprócz tego przydadzą się dwa kieliszki i biały obrus lub kartka.

kolory rocznikiSposób przyrządzenia

Otwórz obydwie butelki i napełnij kieliszki. Przyjrzyj się dokładnie obydwu winom, przechylając kieliszek na białym tle. Zauważysz, że kolor starszego jest nieco jaśniejszy, szczególnie na krawędziach. Kolor młodszego jest głębszy, a krawędzie ciemniejsze. Teraz energicznie zakręć kieliszkiem z młodszym winem i zanurz w nim nos (tak by nie dotknąć wina). Poczujesz aromaty czerwonej porzeczki, maliny i dyskretne nuty kwiatowe. Następnie skosztuj wina, najlepiej siorbiąc. Bez problemu poczujesz wyraźny owoc, słuszną kwasowość, ale i słodkie akcenty oraz delikatne taniny.

Teraz powtórz te same czynności ze starszym winem. Od razu rzuci ci się w nos wiśnia i porzeczka, ale tym razem już czarna. W ustach z kolei nadziejesz się na zdecydowanie mocniejsze taniny, jeszcze wyraźniejszą kwasowość, a nawet lekko przeciągnięty smak i jakąś pół-elegancję, co dla celów degustacji ma jednak drugorzędne znaczenie. Następnie wróć do pierwszego wina i powtórz powyższe czynności tyle razy, ile uznasz za konieczne. Zaleca się postępować tak w towarzystwie, co pozwala przemycić do mini-degustacji pionowej elementy mini-degustacji w ciemno. W takim wypadku powinien pojawić się pożądany element zaskoczenia i rywalizacji.

La Paulaie 2013Refleksje i komentarze

Następnie wstań od stołu, udaj się na wygodne miejsce, np. fotel, i spróbuj zgadnąć, skąd tak duże różnice w jednym winie na przestrzeni zaledwie dwóch lat. Swoje sugestie najlepiej wyrażaj głośno, tak by zyskać szacunek osób towarzyszących. Zresztą zrób tak, nawet jeśli jesteś sam, by utwierdzić się w swoim przekonaniu. Nie zaszkodzi rzucić, że rocznik 2013 musiał być znacznie cieplejszy niż 2012, bo owoc jest w nim bardziej wyczuwalny. Od niechcenia można też dodać, że rocznik 2012 ma niezły potencjał starzenia. Zyskasz tym to, że osoby towarzyszące będą opróżniały zawartość kieliszka wolniej (albo szybciej – to zależy).

Weryfikacja

Kiedy zostaniesz sam, postaraj się zweryfikować swoje hipotezy. W sieci znajdziesz wiele tablic i opisów roczników najważniejszych regionów winiarskich. Zaglądając np. tutaj, dowiesz się, że rocznik 2013 wcale nie był nad Loarą taki ciepły. Ciepła nie była przynajmniej wiosna, a w dodatku nie brakowało wtedy deszczu i gradu. Później pogoda była już bardzo dobra, jednak nie wszystkie grona zdążyły porządnie dojrzeć na czas. To sprawiło, że to rocznik bardzo nieregularny, szczególnie dla cabernetów franków. To jednak nie znaczy, że 2012 nie był zimniejszy! Temperatura zimą tamtego roku spadła do -15 st. Spóźniona wiosna spowodowała, że ilość owoców była mniejsza. Przez suche lato mniejsze były też same owoce, co skutkowało większą koncentracją, ale też grubszą skórką, a więc i wyraźniejszymi taninami. Możesz teraz odnotować z satysfakcją, że twoje spostrzeżenia w jakiś stopniu pokryły się z prawdą.

Wszystkie składniki proponowanego przepisu pochodzą z zakupu własnego.

Tagi: , , ,