Muscadet i langwedocki róż z Lidla


29/09/2014

Lidl nie chce pożegnać się z latem i wprowadza nową francuską ofertę, w której nie brakuje ciekawych win białych i różowych. I to tych najbardziej orzeźwiających. Za dwie dychy można już dostać perełkę z Doliny Loary i ciekawy róż z Langwedocji.

Jedno wino doczekało się zgodnych, pochlebnych opinii we wszystkich przedpremierowych recenzjach – Muscadet Sèvre et Maine Sur Lie Réserve Numérotée 2013. Dla niewtajemniczonych: wina z Doliny Loary nieczęsto kosztują 20 zł. I choć muscadet nie jest najwyborniejszym loarskim winem, to jednak znalezienie etykiety od dobrego producenta w tej cenie graniczy z cudem. Dlatego warto sięgnąć po nie, zanim zorientują się inni.

O co tyle hałasu? Muscadet to region winiarski położony w okolicach Nantes, rodzinnego miasta Juliusza Verne’a. Leży w zachodniej Francji, niedaleko miejsca, w którym Loara kończy swój bieg i wpływa do Atlantyku. Dzieli się na na cztery apelacje, z których najważniejsza to Muscadet Sevre-et-Maine. Jej nazwa bierze się od dwóch dorzeczy Loary – Sevre i Maine.

Chereau Carre MuscadetCharakterystyczne białe, kwasowe i mineralne wina robi się tam z odmiany melon de Bourgogne, która przywędrowała nad Loarę z Burgundii na początku XVIII w. po wyjątkowo mroźnej zimie. W swojej kolebce nie cieszyła się opinią szlachetnej odmiany, ale w nowej ojczyźnie odnalazła idealne warunki w postaci wulkanicznego i aluwialnego podłoża. Nie jest najbardziej ekspresyją z odmian, toteż powszechną praktyką jest dojrzewanie muscadetów na osadzie, by przydać im aromatycznego charakteru i krągłości.

Temu właśnie muscadet z Lidla zawdzięcza wyrazistość i intensywny, owocowy smak. Jego producentem jest Chéreau Carrédo którego należą jedne z najlepszych winnic Kraju Nantejskiego. To firma o wielowiekowych tradycjach, która miała w XX w. spory wkład w wyrobienie muscadetom na osadzie opinii świetnych win gastronomicznych. Jej właściciel Bernard Chereau był wówczas jednym z tych, którzy pokazali, że muscadety nie muszą być winami bez wyrazu i otworzył im drzwi do podboju Paryża.

Muscadet Sèvre et Maine Sur Lie Réserve Numérotée 2013 ma łagodny aromat kwiatów, brzoskwiń i ziół. W ustach jest zdecydowany, pełny owocu, pikantny i lekko ziołowy. Jak na Loarę przystało jest bardzo świeży, ale nie szczupły – spodoba się wielbicielom krągłości i charakteru. 

l'yeuse roseA jeśli ktoś ma ochotę na róż, w Lidlu znajdzie w tej samej cenie Domaine de l’Yeuse Rosé 2013 z langwedockiej apelacji Faugères. To wino, którego wyjątkowo jasny odcień nie zwiastuje poważnego wina. W dodatku typowe dla różu aromaty czerwonych owoców są tu dyskretne i z łatwością przedziera się przez nie brzoskwinia. Tymczasem w ustach ten południowiec pokazuje swoją wyrazistość. Jest nieźle zbudowany, lekko gruszkowy i soczysty. To nieco inny kaliber wina, ale pije się go niemal równie przyjemnie co muscadeta.

To tylko dwa wina z ponad 40 etykiet w nowej ofercie Lidla, ale pokazują, że w przedziale dwudziestu złotych można przebierać w naprawdę niezłych winach. Pełny opis oferty znajdziecie na Winicjatywie. Teraz pora, żeby Lidl poszedł za ciosem i pomyślał o świeżych skorupiakach. Nie można w końcu rzucić dobrego muscadeta w dyskontowej cenie i nie zaoferować ostryg.

Tagi: , , ,