Cztery medale i Vej


15/11/2015

Winotake okazało się największym zwycięzcą jubileuszowej gali Grand Prix Magazynu Wino. Wrocławski importer zgarnął aż cztery medale, w tym dwa złote. Hirotke Ikeda znów rozbił bank i pokazał, że najlepiej czuje się w Italii, gdzie zapuszcza się z godną pozazdroszczenia częstotliwością.

Kiedy przyjrzeć się temu, jak działa Winotake, ciężko zgadnąć, czy chodzi o biznes, misję, podróże, picie dobrego wina, czy może rozmawianie o nim godzinami. Na zdrowy rozsądek nic tu nie powinno działać. W kraju, w którym import win jest ciężkim kawałkiem chleba, skupienie się na imporcie win naturalnych brzmi jak szaleństwo. Jeszcze bardziej szalone wydaje się umiejscowienie tego biznesu w mieście, w którym większość restauracji (błagam, zróbcie coś z tym!) przynudza niemiłosiernie przewidywalnymi kartami win.

Gratuluję Hirotake i Dorocie Stec, że tak szalony pomysł zrealizowali i że zbierają za to zasłużone laury. Podoba mi się trochę awanturniczy styl ich pracy. Hirotake często znika na parę dni i przeczesuje mniej (Emilia-Romania, Kampania), lub bardziej znane (Piemont, Veneto) regiony w poszukiwaniu nowych, najczęściej niszowych producentów. Kiedy odwiedza się jego sklep po jednej z takich eskapad, można się poczuć jak dziecko w hurtowni zabawek. Warto poświęcić na to dłuższą chwilę, bo gospodarz nie wypuści Was bez dłuższej pogawędki o niuansach aromatycznych garganegi znad Gardy, albo wpływie najmniejszej ilości siarczynów na degustowanie win.

Anselma Barolo Vigna RiondaSzczególnie polecam wykład Hirotake o jego ulubionym szczepie – nebbiolo. To, jak plastycznie o nim opowiada i jak czułe znajduje dla niego określenia, zapada w pamięć. Nic dziwnego, że jeden ze złotych medali (kategoria open dla win czerwonych) ostatniego Grand Prix dostał za Anselma Barolo Riserva Vigna Rionda 2008. Kultowe cru z Serralungi i talent producenta złożyły się na kawał odświętnego wina, serwującego aromat fiołków, wiśni i jagód oraz miękką zmysłowość z jednej i mocną strukturę z drugiej strony.

Pacina La Sorpesa ToscanaWśród win słodkich triumfowała niespodzianka: Pácina La Sorpresa 2007. Wino ze skromnym oznaczeniem IGT Toscana skrywa w rzeczywistości bajeczne i gęste w ustach Vin Santo, pachnące, mokką, miodem, rodzynkami i nutami utlenienia. 

W kategorii win specjalnych na drugim miejscu uplasował się Prinčič Bianco Jakot 2011. Friulano w wersji pomarańczowej, macerowane „zaledwie” 20 dni to zmysłowy nos – skórka pomarańczy, suszone owoce, zioła, imbir, morele i lotna kwasowość (o niej Hirotake też pięknie rozprawia) – i szorstkie, taniczne, a jednocześnie bardzo przystępne usta.

Warto wspomnieć przy okazji Podere Pradarolo Vej Bianco Antico 2006, które kupiłem w Winotake parę tygodni wcześniej, i które pokazuje, jak dobrze starzeją się niektóre wina pomarańczowe. To już absolutny odjazd, poczynając od samego pochodzenia – wino pochodzi z Emilii Romanii, kojarzonej bardziej z lambrusco niż pomarańczową awangardą. Dalej jest już tylko lepiej: ultra ciemny kolor, zaskakujący aromat pomarańczy, drożdży, ananasa, herbaty i kościelnych wnętrz, a na koniec mocno wytrawne, sycące usta zakończone tanicznym uderzeniem.

Podere Pradaloro VejSrebrny medal Grand Prix w kategorii win białych wpadł w ręce bardzo ciekawego producenta (nie tylko pod względem czysto winiarskim), Petera Jakoba Kühna, o którym pisałem m.in. tutaj, za jego Rieslinga „R” 2012. Ta butelka częstuje aromatem mandarynek, kwiatów, suszonych moreli, ziół, miodu i grejpfruta. Usta są złożone, z owocową głębią, żywą kwasowością i wyraźnie wyczuwalnym cukrem resztkowym.

Mam wrażenie, że wszystkie te wina są na tyle zmysłowe, że spodobałyby się zarówno winnym geekom, jak i tym, którzy o winach naturalnych jeszcze nie słyszeli. Więcej, wydaje mi się, że ich demokratyczny charakter (nie wyłączając pomarańczowych) przypadłby do gustu nawet przysłowiowej cioci. Oczywiście zweryfikowanie tego byłoby dość kosztowne, a przez to ryzykowne, ale jeśli ktoś podda ciocię takiej próbie, proszę o sygnał.

Pełną listę laureatów Grand Prix Magazynu Wino znajdziecie tutaj.

Degustowałem na zaproszenie Magazynu Wino.

Tagi: , , , , , , , , , , , ,