Nowa Valpolicella w Winotake


27/08/2015

Winotake, jeden z najciekawszych importerów w Polsce, przeczesuje kolejne regiony Włoch w poszukiwaniu naturalnych win. Ostatnio na półkach pojawiła się Valpolicella, a w kolejce czeka Kampania.

Właściciel Winotake, Hirotake Ikeda z gorliwością neofity wsiada co parę tygodni w samochód, jedzie do Italii, odwiedza mniej lub bardziej niszowych producentów, degustuje i szuka dalej, aż coś go poruszy. Tak wypatrzył już sporo perełek z Friuli, Piemontu, Lombardii, Toskanii czy niedocenianej Emilii-Romanii. 

Tym razem zapuścił się aż do Kampanii. Wina stamtąd, które niedługo trafią do sprzedaży, zapowiadają się interesująco dla tych, którzy szukają czegoś więcej niż konwencjonalne fiano czy aglianico. A nawet dla tych, którzy szukają już czegoś więcej niż biodynamiczne fiano i aglianico.

Na półkach Winotake pojawiła się też Valpolicella. Reprezentuje ją producent Terre di Gnirega, o którym poza samą nazwą niewiele wiadomo. Tradycje ma długie, bo stuletnie, ale areał malutki – zaledwie 3,5 hektara. Jeśli można powiedzieć, że właściciel, Gigi Aldrighetti, z czegoś słynie, to z tego, że był jednym z pionierów uprawy ekologicznej w regionie.

Terre di Gnirega Valpolicella ClassicoDo dostania u wrocławskiego importera są Amarone, Recioto i Valpolicella Classico od tego producenta. O tym ostatnim winie, Terre di Gnirego Valpolicella Classico Biologico 2012, Hirotake mówi, że jest nierozróżnialne w aromacie z pinot noir. I faktycznie coś w tym jest, przy czym byłby to pinot z mocno zaznaczoną czereśnią, odrobiną lotnej kwasowości i ziołowym akcentem. Usta są przyjemne, zmysłowe, soczyste, z porządną kwasowością, czyli takie, za jakie lubi się dobrą Valpolicellę. Na pewno świetnie spisze się do sosów z malinówek, ale jeszcze lepiej na randce na świeżym powietrzu.

Wino kupiłem za 50 zł, co jest ceną bardzo rozsądną i niewiele wyższą, niż cena detaliczna we Włoszech (8,5 euro). Z portfolio Winotake opisywałem już wcześniej mętne prosecco, piemoncki kupaż i reprezentację kilku win importera poddanych próbie świetnego jedzenia.

Tagi: , , , ,

  • Rozumiem, że tylko na miejscu w sklepie mogę zakupić takie wino? Cóż… będę musiał zrobić sobie wycieczkę po Warszawie 🙂

    • Sławek Sochaj

      Winotake współpracuje z kilkoma warszawskimi restauracjami, więc prędzej czy później to wino powinno tam trafić.