Naturalne bąble na Sylwestra


31/12/2015

Jakiś czas temu natknąłem się na wywiad z blogerem piszącym o czekoladzie. Opowiadał o szlachetnych odmianach kakaowca, o czekoladach z ziaren dziko rosnących drzew i o tym, że za dobrą tabliczkę trzeba dać co najmniej kilkadziesiąt złotych.

“Co za nisza!” – pomyślałem. Kto interesuje się czekoladami za taką kasę? Oglądałbym ten wywiad dalej z ironicznym zaciekawieniem, gdyby nagle nie dopadła mnie nieprzyjemna myśl. Czy piszący o winie, w tym ja sam – o zgrozo! – nie jesteśmy przypadkiem takimi samymi niszowymi wariatami? Nie, to niemożliwe… przecież mamy swoje magazyny, portale, blogi, komentarze itd. Ale… ale co, jeśli czekoladopisarze mają to samo?

Bałem się sprawdzić i do teraz nie wiem, czy istnieje jakiś Magazyn Czekolada albo portal Czekomitywa. Całkiem możliwe, że istnieją i mają się tak samo dobrze, jeśli nie lepiej. Czy w takim razie teksty o winie wywołują u Kowalskich taki sam, a może i szerszy ironiczny uśmieszek? Czy na sugestię, że warto dopłacić kilkadziesiąt złotych za wino z amfory i bez dodatku siarki nie reagują przypadkiem salwą śmiechu? Nie, to niemożliwe, prawda?…

Załóżmy jednak przez chwilę, że zwykły Kowalski nie interesuje się winami z kwewri, motodo ancestrale, ani zapomnianymi, endemicznymi odmianami Molise. Czy w takim razie nasze zagłębianie się w kolejne Saksonie, malagousie, wina kanaryjskie i kanadyjskie nie odcina nas już nie tylko od Kowalskiego, ale nawet od elektoratu primitivo i chilijskiego caberneta? Czy sami będąc niszą, nie tworzymy nisz do kwadratu?

Trochę tak. Ale też fakty napawają umiarkowanym optymizmem. Oto blogerów czekoladowych zaprasza się do telewizji, a Winicjatywę i zapewne Czekomitywę (o ile istnieje) czyta coraz więcej ludzi. Nisze wcale nie mają się źle. Może Kowalski ciągle śmieje się z amfory, ale jego szwagier, który właśnie wrócił z Gruzji, już nie. Jeśli nie dzisiaj, to może jutro zainteresuje się nią sam Kowalski. A pojutrze – kto wie! – może sięgnie po Rozalię od Strekov 1075?

Strekov 1075 RozaliaA Rozália, musicie wiedzieć, to absolutna nisza, nisza nisz, nisza do sześcianu. Po pierwsze, jest różowa. Po drugie, zrobiona z portugiesera. Po trzecie, z dodatkiem aliberneta. Po czwarte, nie jest to zwykły kupaż. Po piąte, jest to musiak, po szóste, zrobiony naturalnie, po siódme, jest mętny jak kompot z rabarbaru, po ósme pochodzi ze Słowacji, po dziewiąte jest zamknięty kapslem.

Ten dziw nad dziwy jest do dostania w Winotake. Całkiem możliwe, że powinienem powiedzieć “był”, bo ilość butelek jest (była) mocno ograniczona. Pochodzi od słowackiego Autentysty, o którego świetnym Svätovavrineckim już pisałem. Powstał w ten sposób, że do portugiesera z rocznika 2014 dodano nieprzefermentowany sok z ukraińskiego szczepu alibernet, który sprowokował wtórną fermentację.

Gołym okiem widać, że osad w tym winie można kroić nożem. Sporo jest też piany, przynajmniej zaraz po otwarciu. Pachnie lotną kwasowością, opuszczonym sadem i śliwką. Usta to coś pomiędzy kompotem z mirabelek, cydrem i prostym, młodym winem. W efekcie dostajemy wino, które na razie nie zachwyci Kowalskiego, ale na pewno spodoba się fanom nowych doznań i win naturalnych.

Wszystkim za to spodoba się na pewno Cascina Roero Elena Moscato od piemonckiego producenta, o którym już pisałem. Nie jest to Moscato d’Asti, ale jesteśmy w tej samej, lekko musującej i lekko alkoholowej stylistyce. To prościutkie, słodkie, ale i świeże moscato, z aromatem liczi, róży i zielonej papryki. Pije się je z dużą przyjemnością, o czym chętnie zaświadczy spora część mojej rodziny, która w czasie wigilijnej kolacji wychwalała to wino pod niebiosa (a konkurencja była mocna).

Cascina Roera Elena MoscatoNaturalne bąble już tradycyjnie pojawiają się u mnie w Sylwestra i tradycyjnie życzę sobie, żeby w następnym roku było ich więcej. Wam, drodzy czytelnicy, życzę wyjątkowego nowego roku, z wyjątkowymi winami i niezapomnianymi doznaniami, a wszystkim blogerom winiarskim – żebyśmy w 2016 odstawili czekoladę daleko w tyle.

Obydwa wina kupiłem w Winotake (cena 49 zł każde).

Tagi: , , , , , , ,