Falanghina – na dobry początek


19/10/2013

Jeśli jest jakieś specjalne miejsce, w którym warto rozpocząć wędrówkę po winach, to z pewnością jest to Kampania. Można tam sięgnąć samych źródeł europejskiej kultury wina.

Jeśli jest jakieś specjalne miejsce, w którym warto rozpocząć wędrówkę po winach, to z pewnością jest to Kampania, gdzie można posmakować samych źródeł europejskiej kultury wina. Winorośl co prawda uprawiano wcześniej w innych regionach południa Europy, ale właśnie w Kampanii zachowało się do naszych czasów najwięcej antycznych szczepów, które w ostatnich latach zaczynają ubiegać się o należne sobie miejsce w winnym panteonie. Aglianico, Greco, Piedirosso – o tych odmianach jest coraz głośniej w świecie wielbicieli win. Wśród nich szczególne miejsce zajmuje się Falanghina, biała królowa Kampanii.

Bardzo przyjemny kolor, pełen owocu i kwiatów aromat i rześki smak ananasów predestynują Falanghinę do odgrywania pierwszoplanowej roli w południowych Włoszech, które coraz odważniej prężą muskuły w starciu z winiarską Północą kraju. W Sorrento, Amalfi, Positano i innych bajecznych zakątkach Kampanii jest niemal urzędowym białym winem każdej restauracji. Nic w tym dziwnego, bo doskonale pasuje do tradycyjnej kampańskiej cocina povera, potraw z darów morza i prawdziwej mozarelli.

Winem, o którym opowiadam, jest Grotta del Sole Falanghina dei Campi Flegrei Bianco DOCTutaj do dostania w Polsce. Jeśli ktoś tęskni już za latem, to w Falanghinie odnajdzie zakorkowane słońce, prostotę i dobry nastrój Kampanii.

Tagi: , , ,